Translate

poniedziałek, 3 marca 2014

3) Moje wiersze: Odsiecz

Już od lat wielu, w trudzie i znoju
Obliczach jak skała twardych
Niezmordowani posłańcy pokoju
Głoszą nowinę szczerym i hardym

Proroków orędzia są niespokojne
Nad ziemią Jezus osąd da prawy
Upadek bezbożnych, śmierć w Bożej wojnie
Dla niegodziwców miecz bardzo krwawy

W dziedzinach duchowych, niebiańskich wyżynach
Jest postać na tronie - to Bóg pełen chwały
Bada, co dzieje się w ludzkich drużynach
(Ma wzrok przenikliwy, nie ociężały)

Myśl mi przychodzi jak kiedyś Hiobowi
Co pragnął zbytnio swojej wygody
Boże nasz, proszę, daj pokój mężowi
Co szuka w Tobie życia osłody

Odwróć na chwilę swe ciężkie powieki
Pozwól by spoczął człowiek zmęczony
Nie pozwól by trudził się jak ktoś kaleki
Nad swą odporność przez Złego dręczony

Wtem głos się z Nieba gromko odzywa
Znad tęczy koloru szmaragdowego:
Bądź mocny synu, twa odsiecz przybywa
W najlepszej postaci - z kart słowa Bożego

fot: www.jw.org

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz