Translate

poniedziałek, 30 marca 2015

15) Moje wiersze: Pazerni miłości


Gdy wieczorem wracam po pracy zmęczony
Lubię się przytulić do kochanej żony
Ręce zakasuje zupę ugotuje
i swoją postawą bardzo mnie buduje

Taka mądra żona jest prawdziwym darem
A jej wielka miłość na niedole smarem
Bardzo pracowita chwili nie usiedzi
Mocno to doceniam widzą też sąsiedzi

Wielce się wysila dbając o ognisko
O domowe sprawy o nasze kocisko
Które się do pani przytula i mruczy
Choć to tylko zwierzę miłości nas uczy

Dziękujemy Bogu bo bardzo łaskawy
Niczego nie broni picia ani strawy
Dba o słabe ciała oraz daje ducha
Dziennie błogosławi modlitwy wysłucha

Daj nam Boże siły do trwania przy Tobie
W chwilach pompatycznych i zwykłej rozmowie
Nie pozwól Kusemu zniszczyć naszej wiary
Choćby za nią dawał brzęczące talary

Daj nam Boże wszystkim Twoim sługom wiernym
Odwagi miłości bo my jej pazerni
Pokoju prawości oraz wielkiej mocy
Byśmy zwyciężyli za dnia jak i w nocy

14) Moje wiersze: Czyste sumienie


Pokusy do głowy przychodzą falami  
Czy z nich skorzystamy wybieramy sami
Zamykam oczy na zło
Bo kto jest odporny, kto?

Szatan w wymyślaniu szokujących obrazów
Nie zawiódł swych czcicieli jeszcze ani razu
Chorych pomysłów ma sto
Ale ja protestuję, bo

Sumienie chcę czyste zachować na koniec
Całe swe życie wziąć w swoje dwie dłonie
I stanąć z godnością, chcę zrobić to
Odrzucić od siebie - już wiecie co



13) Moje wiersze: Stos kłopotów

Wszyscy ludzie grzeszą
Wszyscy upadają
Niektórzy się cieszą
Jak święci rozliczają
Naszych braci chętnie
Sami błądzą ewidentnie
Z wielkim biadoleniem
Stos kłopotów mają
Ci co z "czystym sumieniem"
Co krok się kalają

12) Moje wiersze: Moc przetrwania

Od lat pięćdziesięciu obserwuję życie
Różny jego aspekt żywot w dobrobycie
Biedę okrutną co z kątów wyziera
I bogacza tłustego gdy sług poniewiera

Nierówność społeczna bardzo dziś mnie boli
Jeden to ma wszystko inny alkoholik
Przepija zasiłek i umiera marnie
A zło i niegodziwość dalej są bezkarne

Gdybym nie miał wiary co góry przenosi
W rozruchy społeczne dawno bym się wprosił
Ale że pamiętam o Bożej prawości
Na Jego reakcję czekam w pokorności

Boże który z nieba wszystko obserwujesz
Pamiętaj o ubogim tym co dziś choruje
Daj im moc przetrwania do nowego świata
Gdzie nie będzie boleści ucisku ni kata

Pomóż nam zachować nieobłudną wiarę
Byśmy ocalili jeszcze duszy parę ...

11) Moje wiersze: Gwiazda


Idzie lekko przez Salę
Stąpając przecudnie
Choć to antytalent
I żyje obłudnie

Jestem gwiazdą Teokracji
Myśli sobie w duchu
I chyba nie bez racji
jest - w oczach dzieciuchów

Ciężkie życie ma te dziewczę
W głowie wielka pustka
Marzenia o mężu, sakiewce
Że nie będzie tłusta...

Spraw duchowych nie rozważa
Z należnym szacunkiem
Trafi w końcu na figlarza
Zostanie z ekwipunkiem

Bóg patrzy na nią z nieba
z wielką cierpliwością
Może da co jej trzeba
z miłością, nie złością

Modlić się należy
Za nią w dzień i w nocy
I rozum przybieży
Miast księcia w karocy