Translate

czwartek, 9 kwietnia 2015

17) Moje wiersze: Przy wózku

Byłem dziś na mieście, robiłem zakupy
Kotu Psotu mięsko, sobie coś do zupy

Idę tak przez miasto, patrzę - bracia głoszą
Wózek, na nim książki co do życia wnoszą

Nadzieję i wiarę - bezcenne przymioty
Wzruszyłem się więc mocno tym pięknym widokiem

Choć pogoda brzydka, słońce za obłokiem
Schowało się nieśmiało, bez promieni floty

Stanąłem lekko z boku, nie chcąc wadzić sprawie
Przywitałem się grzecznie, patrząc też ciekawie

Jak ludzie przechodzą obok takich treści
Zazwyczaj obojętnie - w głowie się nie mieści

Jednak moja wiara została wzmocniona
Gdy siostra swe usta otworzyła szczerze

Znasz ty panią Anię? - powiedziała ona
Co miesiąc regularnie czasopisma bierze

Rozmawia o Bogu,  pytania zadaje
Szuka sensu życia, jego Stwórcy i celu

Jak tak dalej pójdzie, studium nam się kraje
(To jest takie piękne, czytasz to Danielu?)

Ucieszyła mnie mocno cała ta rozmowa
Pełna ducha prawdy, pełna dobrych wieści

Nawet gdy odmawia nam świata połowa
Im też Bóg dał szansę na wyjście z boleści!

Nie sądźmy więc zbyt szybko przeciwników prawdy
jeśli nawet lata tkwią w swoim uporze

Bo kark uparty i nie wiem jak twardy
Ty jeśli zechcesz, skruszysz go Boże!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz